
Gdy spotkałem Ninę po raz pierwszy, sprawiała wrażenie bardzo nieśmiałej. Nie była przekonana do tego, abyśmy fotografowali jej przygotowania do ślubu oraz błogosławieństwo. Obawiała się bardzo emocji swoich oraz swoich bliskich. Po długiej rozmowie i chwili namysłu jednak zgodziła się, abyśmy towarzyszyli jej i Przemkowi przez cały dzień. Kilka dni temu dostaliśmy od Niny przemiłego...
